Wczoraj wieczorem uslyszalem fragment wypowiedzi, nad wyraz pracowitego i pomyslowego MinFina pieknego Kraju nad Wisla, ktory oswiadczyl (cytat niestety z pamieci i nieautoryzowany), ze: jego adwersarze nie rozumieja jego argumentow, wiec nie bedzie z nimi dyskutowal... .
Moze trzeba byloby dobrac inne argumenty? "Znizyc sie" do poziomu dyskutanta (czasami, zeby dostosowac sie do poziomu dyskutantow, trzeba raczej "sie wspiac", co jest trudniejszym manewrem intelektualnym).
Dzis przeczytalem na Interii, co doprowadzilo u mnie do symultanicznego wystapienia wykluczajacych sie dwoch zjawisk natury psychicznej - "wyrwalo mnie z butow" a "szczeka opadla mi na ziemie"... !!!
"Szef resortu finansów odnosząc się do zarzutów posłów opozycji przytoczył porównanie relacji długu do PKB w Polsce oraz w innych krajach Europy. - Polsce w żaden sposób, ale to żaden, nie zagraża katastrofa finansowa. Niestety dla tych, którzy nie umieją liczyć i nie umieją porównywać liczb tak jasno i klarownie przedstawionych, to nie będzie państwa przekonywało - podkreślił."
Slynna przedwojenna komedia o nowych reformach Pani Minister[1]
Co prawda nie widzialem, tych liczb ani sposobu ich porownywania ale liczyc potrafie (i doswiadczenia z braniem kredytow /niestety!!!/ posiadam). I wiem, ze z pustego, to nie tylko Salomon nie naleje ale i salmonella nie chce sie wziac!!! Moze wlasnie taki wlasnie program uzdrowienia polskiej gospodarki ma nasz Jasnie (Jupiterami) Oswiecany MinFin... !?! Wiadomo, ze jak organizm jest zakazony przez wirusa/bakterie jednej ciezkiej choroby, to na inna raczej nie zapada.[2] Zapewne o to wlasnie chodzi!!! Tylko czy taka kuracja nie okaze sie smiertelna?!? To nie jest wazne dla zadnego z lekarzy, bo i tak za usluge skasuja swoje a gwarancji nie daja!!
Przyklad Najbardziej Pomyslowego MinFina Europy jest woda na Pana Jackowy mlyn, zarowno jesli chodzi o szkodliwosc dzialania politykow (koncepcja "niedzialania") w ogole, jak i kiedy do wladzy powinno sie rekrutowac leniwych niekreatywnych. Nie podejrzewam o to, ze Jasnie Oswiecany MinFin dziala "w porozumieniu" lub wrecz pod dyktant Pana z Boskiej Woli... !
A przeciez mozna inaczej!!!
Zalozmy, ze Aureliusz Augustym mial racje twierdzac, ze panstwo jest ostatnia forma rozwoju spolecznego (jak na razie wszystkie eksperymenty na tym polu potwierdzaja prawdziwosc tego twierdzenia). Nie stoi zatem nic na przeszkodzie, zeby finansowa strone dzialania panstwa zorganizowac w opaciu o ta sama zasade, jak innych bytow spolecznych, czyli w oparciu o system skladki.
Skladki w stowarzyszeniu wszyscy czlonkowie placa te same, poniewaz w tym samym stopniu sa uprawnieni do korzystania z "dobrodziejstw" stowarzyszenia (wydaje sie to nawet dosc sprawiedliwe).
Stowarzyszenie posiada swoje cele statutowe. Celami "statutowymi" panstwa jest wprowadzanie i utrzymanie porzadku (prawnego i administracyjnego) na terytorium oraz ochrona wlasnych interesow na arenie miedzynarodowej. Oczywiscie na bazie zjawiska, jakim sa panstwa "sprawiedliwosci spolecznej" tzn. chcialem powiedziec panstwo bezpieczenstwa socjalnego, czyli panstwo opiekuncze, politolodzy dorzucili rowniez tez dodatkowe funkcje (ale jak socjalistyczne panstwa funkcjonuja mielismy okazje obserwowac w PRLu i chyba sie niczego nie nauczylismy na wlasnych bledach ladujac sie w zachodnia /bardziej drapiezna i przebieglejsza w dzialaniu/ wersje tego co juz bylo...), ktorych podjecia powoduja, ze panstwa te "dzielnie walcza z problemami, nie znanymi w innych ustrojach...".
W ten sposob powstaje pewna pula pieniedzy, ktore nie moga byc wykorzystywane na inne niz "statutowe" cele (pod grozba kary wiezienia). Zaraz podniosa sie glosy, ze kasy nie wystarczy na to wszystko... . Ale dlaczego ma nie wystarczyc?!?
Moja Babcia pamieta czasy, kiedy urzad gminy stanowily 3 osoby (a konputrow wtedy nie bylo ani telefonow, ani drukarek, faksow i innych wynalazkow ulatwiajacych prace biurowe): wojt, skarbnik i pisarz. Te 3 osoby znaly wszystkich doroslych mieszkancow gminy (a czesto rowniez i nastolatkow i dzieci) oraz byly znane wszystkim. Na pytanie ile osob pracowalo w powiecie, czy w wojewodzkim urzedzie Babcia nie byla w stanie powiedziec (nigdy tam nie musiala byc!!).
Czy dzis nie daloby sie administrowac krajem, bez takiej armii urzednikow?!!? W jakim celu potrzebne jest panstwu te morze informaji na temat wlasnych poddanych (ktorego i tak nie ogarnia!)?
W systemie "skadkowym", czyli w oparciu o podatek poglowny, ktory jest jedyna sprawiedliwa forma podatku (wszyscy dorosli poddani go placa bez zwolnien; nie jest mozliwa rowniez ucieczka przed nim - chyba, ze w formie emigracji), jedyna (ewentualnie) mozliwoscia zaciagniecia kredytu bylby kredyt hipoteczny pod nieruchomosci nalezace do panstwa (i to jedynie na cele wojenne). Inne formy zadluzania nie powinny byc dopuszczalne. Dlaczego? Popatrzcie co sie obecnie dzieje i sami sobie odpowiedzcie na to pytanie!
Dzis jestesmy bardziej ulegli wladzy nawet niz poddani monarchii absolutnej, bo dawniej na wiesc, ze krol moze miec ochote na podniesienie podatkow, wywolalo to taka zawieruche, ze w jej wyniku ucieto rzeczonemu i jego malzonce glowe... . A dzis? Nic!!! Moze to efekt tego, ze w tamtych czasach nie bylo obowiazku szkolnego, ktory nalezalo "odsluzyc" w panstwowych szkolach... ?!? Sam nie wiem!
Po osiagnieciach innych ministrow niemilosciwie panujacego w Kraju nad Wisla rzadu mozna spodziewac sie, ze jedyna swietnosc finansowa obiecywana przez politykow, moze dotyczyc jedynie ich samych... .[3]
Dlatego powinno sie zamontowac panstwu funkcje "stop" (szczegolnie w kwestii zadluzania sie), bo inaczej bedzie brykala jak Buba Pana Jackowa... .
A swoja droga, ten chocholi taniec MinFina dostarczy nam troche fajerwerkow - ostatecznie odbywa sie na polu pelnym min (finansowych).
A swoja droga, ten chocholi taniec MinFina dostarczy nam troche fajerwerkow - ostatecznie odbywa sie na polu pelnym min (finansowych).
_______________________________________________________________________
1. Juz wtedy interesowano sie bielizna ministrow ;)
2. Nie dotyczy to wirusa HIV, ktory uposledza odpornosc organizmu, w wyniku czego umiera sie na inna chorobe (nie koniecznie musi byc to tzw. ciezka choroba!!).
3. Coby nie byc goloslownym wystarczy sobie przypomniec, ze na budowach autostrad, gdzie na calym swiecie wykonawcy zarabiaja krocie, w Polsce masowo bankrutuja (lub przed bankructwem uciakaja z terenu budowy...).
